
Adam Januszko, prezes zarządu Niewiadów Polska Grupa Militarna, opowiada o inwestycjach, projektach i inicjatywach realizowanych w Niewiadowie, które realnie wzmacniają potencjał obronny Polski oraz NATO.
„Suwerenność zależy od zdolności produkcyjnych”. Niewiadów Polska Grupa Militarna odbudowuje polski potencjał zbrojeniowy.
Historia Niewiadowa zaczęła się w 1920 roku od produkcji dla odradzającej się Rzeczypospolitej. Przez dekady zakłady te były filarem krajowego przemysłu, by w 2011 roku ogłosić upadłość. Punktem zwrotnym był rok 2019 i przejęcie części zbrojeniowej przez Works 11, co zapoczątkowało proces konsolidacji i modernizacji. Dziś Niewiadów Polska Grupa Militarna (NPGM) to pierwszy prywatny producent uzbrojenia notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. O konkretnych planach produkcyjnych, infrastrukturze badawczej i finansowaniu rozwoju rozmawiamy z Adamem Januszko, prezesem zarządu Niewiadów Polska Grupa Militarna.

Cofnijmy się do fundamentów. Jak z perspektywy dzisiejszych sukcesów oceniają państwo historyczne dziedzictwo zakładów w Niewiadowie?
Fundamenty Niewiadowa to 1920 rok i powołanie spółki „NITRAT”, która miała budować bazę chemiczną i wojskową dla suwerennej Polski. Sam zakład wzniesiono w latach 1921–1923. To dziedzictwo to przede wszystkim unikatowy „militarny genotyp” – wiedza o technologiach rakietowych i amunicyjnych, która przetrwała nawet czas upadłości z 2011 roku. Przejęcie zbrojeniowej części zakładu w 2019 roku przez firmę Works 11 pozwoliło uratować tę dokumentację i kadrę techniczną.
Dzisiaj NPGM nie opiera się już na sentymentach, lecz na optymalnym wykorzystaniu ponad 100 hektarów terenów przemysłowych, zakładów produkcyjnych i magazynów materiałów niebezpiecznych pod konkretne zamówienia Agencji Uzbrojenia. To obszar historycznie związany z produkcją uzbrojenia, którego układ przestrzenny – odpowiednie odległości między budynkami, istniejące obwałowania i infrastruktura dostosowana do działalności wymagającej podwyższonych standardów bezpieczeństwa – tworzy solidne podstawy do dalszego rozwoju produkcji w segmencie środków bojowych, przy zachowaniu wszystkich wymaganych procedur i rygorów właściwych dla tego typu działalności.
Obecnie koncentrujemy się przede wszystkim na amunicji kalibru 155 mm i 40 mm, minach oraz rozwoju Ośrodka Badawczo-Rozwojowego, a w szerszej perspektywie także na systemach bezzałogowych jako naturalnym rozszerzeniu naszych kompetencji.

Najważniejszym punktem państwa strategii jest obecnie amunicja 155 mm. Na jakim etapie jest ten projekt i dlaczego jest tak istotny?
To nasz największy projekt o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa Polski i całego NATO. Amunicja 155 mm jest obecnie najbardziej poszukiwanym towarem w europejskim przemyśle obronnym – potrzeby państw Sojuszu na pierwsze 30 dni ewentualnego konfliktu szacuje się na 18 do 24 milionów zestawów. My budujemy fabrykę, która docelowo będzie produkować 180 tysięcy sztuk amunicji o rozszerzonym zasięgu (do 40 km) rocznie. Inwestycja jest właściwie na ukończeniu, a nie w fazie planowania; uruchomienie produkcji planujemy na IV kwartał 2026 roku. Co kluczowe, współpracujemy z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia (WITU), aby wdrożyć polską technologię zgodną ze standardami NATO, co docelowo uniezależni nas od zagranicznych dostawców i licencji.
Równolegle rozwijają państwo segment amunicji 40 mm. Jaką rolę odgrywa tu partnerstwo z ST Engineering?
Budujemy krajowe zdolności produkcyjne w oparciu o 30-letnią licencję od ST Engineering, globalnego lidera w tym segmencie. Obejmuje ona nie tylko Polskę, ale również wybrane państwa europejskie, co czyni Niewiadów kluczowym centrum produkcyjnym dla regionu. Planujemy produkcję amunicji 40×53 mm High Velocity dla granatników automatycznych oraz 40×46 mm Low Velocity dla granatników indywidualnych. Seryjna produkcja ruszy w połowie 2027 roku z docelową wydajnością 480 tysięcy sztuk rocznie. Naszym celem jest głęboka polonizacja – docelowo aż 85% komponentów ma powstawać w Polsce.

W kontekście programu „Tarcza Wschód” mówi się o ogromnym zapotrzebowaniu na miny. Czy Niewiadów jest gotowy na taką skalę?
Tak, segment systemów minowych przeżywa obecnie ogromny wzrost zainteresowania. We współpracy z Wojskowym Instytutem Techniki Inżynieryjnej (WITI) rozwijamy produkcję m.in. min przeciwpiechotnych w różnych konfiguracjach. Nasz potencjał wytwórczy w tym obszarze docelowo ma osiągnąć milion sztuk rocznie, co jest wolumenem niespotykanym od zakończenia zimnej wojny. Ta skala jest odpowiedzią na bardzo duże potrzeby Agencji Uzbrojenia, z którą pozostajemy w stałym dialogu. W kontekście modernizacji armii oraz wzmacniania ochrony granic zapotrzebowanie do 2028 roku szacowane jest łącznie na 16,17 mln sztuk. Co istotne, w tym obszarze nie zaczynamy od zera – Niewiadów ma wieloletnie doświadczenie i własne know-how w produkcji min.
Gotowość do uruchomienia produkcji seryjnej planujemy już na III kwartał 2026 roku.
Posiadają państwo również własny Ośrodek Badawczo-Rozwojowy (OBR). Jakie konkretne korzyści daje posiadanie prywatnego poligonu?
Własny Ośrodek Badawczo-Rozwojowy wraz z prywatnym poligonem balistycznym to jeden z naszych największych atutów. Infrastruktura ta umożliwia nam natychmiastowe testowanie uzbrojenia dużego kalibru, w tym amunicji 155 mm, bez konieczności oczekiwania na terminy w ośrodkach państwowych. Co istotne, nasz poligon staje się dziś centrum usługowym dla światowych liderów sektora defence – zarówno w obszarze amunicji, jak i systemów bezzałogowych. Udostępniamy partnerom infrastrukturę, know-how oraz wsparcie naszych zespołów badawczych, tworząc warunki do prowadzenia zaawansowanych testów i prac rozwojowych. To oznacza nie tylko przychody z usług, ale przede wszystkim stały kontakt naszych inżynierów z najnowszymi technologiami i kierunkami rozwoju globalnego przemysłu obronnego.

Proszę opowiedzieć szerzej o rozwijanych w Niewiadowie systemach bezzałogowych. Jaką rolę mogą one odegrać w dalszym rozwoju spółki?
Rozwijamy ten kierunek poprzez spółkę Tech Robotics, która koncentruje się na budowie Centrum Konfiguracji Dronów. Nasza rola jest tu bardzo specyficzna i techniczna – skupiamy się na integracji platform latających z materiałami wysokoenergetycznymi. Większość producentów dronów potrafi stworzyć sprawną platformę, ale niewielu posiada uprawnienia i wiedzę, jak bezpiecznie uzbroić ją w ładunek bojowy. My formujemy te ładunki tak, by optymalnie współpracowały z daną maszyną, co uczyni nas kluczowym dostawcą dla całego sektora bezzałogowców.

Realizacja tych wszystkich zadań wymaga potężnego kapitału. Czy finansowanie kluczowych inwestycji jest stabilne?
Finansowanie naszych flagowych projektów amunicyjnych i minowych jest w pełni zabezpieczone. Na fabrykę amunicji 155 mm przeznaczymy ponad 250 mln zł, a na projekt 40 mm kolejne ponad 60 mln zł. Korzystamy z zasobów własnych oraz wcześniej pozyskanego kapitału, co daje nam przewagę operacyjną i pozwala na sprawne zaliczkowanie materiałów. Trzeba pamiętać o skali – przy produkcji setek tys. sztuk amunicji rocznie, kapitał obrotowy potrzebny na utrzymanie płynności i zakup komponentów idzie w setki milionów euro. Nasza obecność na giełdzie i transparentność finansowa budują wiarygodność, która ułatwia rozmowy z partnerami przy tak dużej skali finansowania.
Skoro mowa o giełdzie – debiut na Głównym Rynku GPW w kwietniu 2026 roku był szeroko komentowany. Dlaczego prywatna firma zbrojeniowa zdecydowała się na taki krok?
Byliśmy pierwszym w historii producentem amunicji, który zadebiutował na Głównym Rynku GPW. Dla nas giełda to nie tylko mechanizm pozyskiwania kapitału, ale przede wszystkim narzędzie budowania wiarygodności w strukturach NATO. Przejrzystość, jaką wymusza rynek regulowany, jest kluczowa w relacjach z globalnymi partnerami. Nasz debiut pokazał, że polski rynek kapitałowy jest w stanie realnie finansować bezpieczeństwo narodowe.

Niedawno zakończyli państwo proces ABB (przyspieszonej budowy księgi popytu), pozyskując blisko 157 mln zł. Jak należy rozumieć tę transakcję i na co trafią te środki?
Proces ABB polegał na sprzedaży istniejących akcji dużym, profesjonalnym inwestorom. Zakończył się on obiektywnym sukcesem – wartość transakcji wyniosła 156,8 mln zł, a popyt był tak wysoki, że niemal 90% puli objęły polskie instytucje finansowe, takie jak fundusze emerytalne (OFE) i inwestycyjne (TFI).
Co ważne dla struktury firmy: te pieniądze nie idą na „konsumpcję”, ale w 100% wracają do spółki na jej rozwój. Główny akcjonariusz przeznacza te środki na objęcie nowej emisji akcji, dzięki czemu kapitał trafia bezpośrednio do NPGM. Te fundusze zostaną wykorzystane na nowe inwestycje rozwojowe: zakup dodatkowych gruntów, modernizację infrastruktury oraz ewentualne przejęcia innych podmiotów (M&A). To „paliwo”, które pozwoli nam nie tylko zoptymalizować kluczowe projekty, ale też budować pozycję niezależnego lidera przemysłu obronnego w Europie Środkowo-Wschodniej.
Podsumowując, jak wszystkie inwestycje, projekty i inicjatywy realizowane w Niewiadowie przekładają się na realne bezpieczeństwo Polski i regionu? I co oznaczają dla rozwoju polskiego przemysłu obronnego?
Połączyliśmy stuletnie doświadczenie w produkcji specjalnej z nowoczesnym modelem zarządzania prywatną grupą kapitałową. Budujemy spójny ekosystem przemysłowy: od własnych technologii amunicyjnych (155 mm, 40 mm) i systemów minowych, przez własne zaplecze badawczo-testowe, aż po zaawansowaną integrację systemów bezzałogowych. W dzisiejszym świecie suwerenność zależy od zdolności produkcyjnych i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. Niewiadów Polska Grupa Militarna dostarcza realne narzędzia, które wzmacniają odporność Sił Zbrojnych RP i realnie zwiększają zdolności operacyjne NATO w tej części Europy.







